Kiedy wymyślono wszystkie techniki sprzedażowe, świat marketingu stanął pod ścianą w kwestii działań promocyjnych. Sprzedaż nie rosła tak, jak życzyliby sobie tego szefowie i sami specjaliści ds. sprzedaży. Na szczęście w latach 70. XX w. John Grinder i Richard Bandler stworzyli programowanie neurolingwistyczne, czyli zbiór technik komunikacyjnych nastawionych na tworzenie i modyfikowanie zachowań innych ludzi. Modelowanie NLP było (i w sumie nadal jest) formą psychoterapii, dzięki której ludzie nabierali dystansu do siebie, do rzeczywistości, do swojego życia. To skutkowało wyjściem z depresji czy permanentnego stresu. Systemy NLP wykładano na różnych terapiach związanych z problemami natury psychologicznej. Ktoś jednak wpadł na pomysł, żeby techniki NLP przenieść także do świata marketingu, sprzedaży. Okazało się to przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, gdyż niemal z miejsca poprawiły się wyniki finansowe firm, działy marketingu zaczęły notować znaczne wzrosty przychodów, które przekraczały wyobrażenia i oczekiwania decydentów. Później programowanie neurolingwistyczne zaczęli wykorzystywać w swojej pracy także eksperci od wizerunku, marketingu politycznego pracujący nad wylansowaniem kandydatów na wybieralne urzędy państwowe i funkcje publiczne. Znaleźli się też i tacy, którzy techniki NLP wykorzystali w innych dziedzinach życia, np. w relacjach osobistych. Niektórym kobietom imponuje bowiem inteligencja, a nie da się ukryć, że modelowanie NLP jej poziom znacznie podnosi. japan phone card płyty obornickie |